15 listopada 2018 r. Godzina 08:53.

Strona główna

Informacja o naszej parafii
Te Deum Laudamus…

11 listopada w naszej parafii odbył się uroczysty odpust, związany równocześnie z 100 rocznicą odzyskania niepodległości. Sumę odpustową odprawił ks. prałat Michał Boguta, wieloletni proboszcz w Wilamowicach i dziekan, który w naszej parafii obchodził jubileusz 50-lecia kapłaństwa. Kazanie patriotyczne wygłosił ks. Prałat Stanisław Szyszka z Zakopanego. Dziękujemy za liczną obecność podczas głównych uroczystości odpustowych. Po komunii świętej odśpiewaliśmy uroczyste Ciebie Boga wysławiamy połączone z modlitwą ks. Piotra Skargi za Ojczyznę. Po mszy świętej zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie w rocznice odzyskania wolności, przy akompaniamencie orkiestry i pomocy chóru odśpiewaliśmy Hymn Narodowy. Księdzu jubilatowi życzymy Bożego Błogosławieństwa i zdrowia.

Na 100 lat wolności

Płk Pilarski wrócił do swoich Pisarzowic przejdź do galerii


Burmistrz Wilamowic Marian Trela i przewodniczący Rady Miasta Stanisław Nycz wręczają Dariuszowi Pilarskiemu akt nadania jego dziadkowi tytułu Honorowego Obywatela Gminy 
Burmistrz Wilamowic Marian Trela i przewodniczący Rady Miasta Stanisław Nycz wręczają Dariuszowi Pilarskiemu akt nadania jego dziadkowi tytułu Honorowego Obywatela Gminy
Urszula Rogólska /Foto Gość
Gdyby nie pisarzowicki "List do parafian" sprzed 25 lat i... zupełnie niespodziewane telefony z Namysłowa, które w lipcu odebrali ks. proboszcz Janusz Gacek i sołtys Stanisław Peszel, tej uroczystości 10 listopada w Pisarzowicach raczej by nie było.
Ten dzień - 10 listopada br. - pisarzowicka parafia św. Marcina miała świętować nieco inaczej, bo dokładnie tego dnia przed 45 laty kard. Karol Wojtyła poświęcił tutejszy nowy kościół, wybudowany w miejscu drewnianego, który spłonął w sierpniu 1965 roku. Dla wierzących wydarzenie to było wówczas nadzwyczajne - postawienie świątyni w ówczesnych czasach było ewenementem.
Tymczasem splot wydarzeń sprzed kilku miesięcy - od czerwca i lipca - sprawił, że Pisarzowice stały się tego dnia miejscem bardzo uroczystych obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości w gminie Wilamowice. W sobotę 10 listopada odsłonięto i poświęcono tu dwie tablice pamiątkowe - jedną dedykowaną pisarzowickim ochotnikom, którzy poszli walczyć w Legionach Polskich oraz żołnierzom wcielonym do armii austro-węgierskiej w 1914 roku, a drugą - płk. Marianowi Pilarskiemu, o którego postaci pisarzowianie nie wiedzieli niemal nic, a dziś mówią o nim: "Mamy swojego bohatera na miarę rotmistrza Pileckiego".
Najmłodsi z Pisarzowic przynieśli wielką biało-czerwoną flagę
 Urszula Rogólska /Foto Gość
Zaczęło się od Bronisława Gawrona, inżyniera budownictwa, pasjonata historii, pisarzowickiego parafianina. W czerwcu przechodził obok remontowanego domu kultury. Jako budowlaniec nie mógł przejść obojętnie. I wtedy przypomniał mu się numer gazetki parafialnej "List do Parafian" sprzed 25 lat, który sobie zachował. To w nim Anna Pasierbek pisała o siedmiu mieszkańcach Pisarzowic, umundurowanych dzięki składkom Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół", którzy właśnie stąd, sprzed domu kultury, 2 sierpnia 1914 r. wyruszyli w kierunku stacji w Kozach, by stamtąd pojechać do Wadowic i zaciągnąć się do Legionów Polskich. Niedługo ich śladem poszło jeszcze kilku ochotników, a ponad 200 innych mężczyzn zostało powołanych do armii austro-węgierskiej.
Wśród tej pierwszej siódemki był Józef Jurzak, dziadek pana Bronisława... Wraz z żoną Barbarą i córką Katarzyną pomyśleli o upamiętnieniu legionistów, jak i pisarzowickich żołnierzy armii cesarskiej. Opracowali pomysł tablicy, który przedstawili ks. proboszczowi Januszowi Gackowi, sołtysowi Stanisławowi Peszelowi i burmistrzowi Wilamowic Marianowi Treli.
Drugi epizod historii to... niespodziewane telefony wnuków pułkownika Mariana Pilarskiego do sołtysa i proboszcza. Wiedzieli, że ich dziadek - legionista, żołnierz wielu frontów walk od 1914 r. po lata powojenne, urodził się w Pisarzowicach krakowskich. Miejscowości o tej nazwie jest 8. W końcu trafili do właściwej. Od ks. Gacka chcieli potwierdzenia daty urodzenia dziadka - 30 lipca 1901 roku. Pod taką datą, niestety, nie było nikogo o takim nazwisku. Ale wnukowie pułkownika i pracownicy IPN byli nieugięci. Poprosili o szukanie nazwiska w latach wcześniejszych. Udało się. Marian Pilarski, syn Franciszka i Marianny, widnieje w księdze metrykalnej pod datą 30 lipca 1899 roku.
- Kiedy zaznajomiliśmy się z życiorysem pułkownika, byliśmy pod wielkim wrażeniem - przyznaje ks. proboszcz. - W kościele wciąż mamy chrzcielnicę, niedawno odnowioną, przy której był ochrzczony. Wprawdzie jego rodzina nie mieszkała tu długo - przenieśli się do Wadowic, ale to właśnie tutaj wszystko się zaczęło i winniśmy pamięć tak niezwykłej postaci.
Darusz Pilarski, wnuk pułkownika Mariana Pilarskiego, przy pamiątkowych tablicach w Pisarzowicach
 Urszula Rogólska /Foto Gość
Szybko powstał nowy plan uroczystości w Pisarzowicach, nad którymi patronat objął burmistrz Trela. Obecności rzeszy mieszkańców wioski, całej gminy Wilamowice, duszpasterzy, samorządowców, pocztów sztandarowych, dzieci, które przyniosły ogromną biało-czerwoną flagę, a także rodziny płk. Pilarskiego i bardzo licznych gości, uczczono pamięć legionistów, żołnierzy i bohaterskiego pułkownika.
Ksiądz dziekan Stanisław Morawa pobłogosławił dedykowane im tablice - ta poświęcona pułkownikowi została wmurowana w ścianę kościoła, druga, dla legionistów i żołnierzy - na razie stoi obok niej. Docelowo znajdzie się na ścianie wyremontowanego domu kultury.
Sołtys Peszel przedstawił zarys historii wydarzeń, które upamiętniają tablice. Mówiąc o legionistach, przypomniał zapisane w kronice parafialnej słowa ówczesnego proboszcza ks. Bartłomieja Boby, które skierował do żołnierzy. Mówił im, by wszystkie swoje trudy, a nawet przelaną krew ofiarowali Panu Bogu, "a może z tego trudu i dla naszej biednej ojczyzny jakiś zysk wyniknie". - Prorocze były to słowa... Ten zysk to wolna i niepodległa Polska - zaznaczył S. Peszel.
Przypominając sylwetkę płk. Pilarskiego, wymienił wszystkie formacje, w których służył, i cały jego szlak bojowy. - Jego biografia, zakończona wyrokiem śmierci w 1952 roku, posłużyć by mogła za kanwę filmu obrazującego dążenia niepodległościowe Polaków w XX wieku - mówił S. Peszel. - W szeregi legionistów wstąpił jako 16-latek. Brał udział w wojnach na froncie czeskim, ukraińskim, rozbrajaniu Niemców w 1918 roku, walkach na froncie bolszewickim i niemieckim w 1939 roku. Dwukrotnie był ranny - w 1919 i 1920 roku.
Od kwietnia 1915 r. do marca 1916 r. służył w 3. Pułku Legionów. Od 10 listopada 1918 r. - w drugim baonie strzelców generała F. Latinika, od 16 lutego 1919 r. - w 33. Pułku Strzelców Kaniowskich; pod koniec sierpnia walczył z konnicą Budionnego w rejonie Zamościa i Hrubieszowa. W bitwie pod Komarowem został ranny, a pociętego szablami Mariana z pola walki wyniosła dziewczyna z pobliskiej miejscowości. Tę znajomość zwieńczyło małżeństwo 4 sierpnia 1923 roku w Tyszowcach.
Od 8 listopada 1921 r. do 7 października 1939 r. służył w 83. Pułku Piechoty Strzelców Poleskich, a po wybuchu II wojny wyruszył na front w składzie Samodzielnej Grupy Operacyjnej pod dowództwem generała F. Kleeberga. W październiku 1939 r., po bitwie pod Kockiem, dostał się do niewoli, skąd udało mu się brawurowo zbiec. Rozpoczął działalność konspiracyjną na Zamojszczyźnie i walczył aż do czasów podziemia antykomunistycznego. 12 kwietnia 1950 r. został aresztowany i osadzony w więzieniu zamojskim, a następnie w zamku lubelskim. W 1951 r. skazano go na czterokrotną karę śmierci. Został zamordowany czterokrotnym strzałem w tył głowy 4 marca 1952 roku.
Nie znano miejsca jego pochówku. Szukał go niezłomnie jego syn. Nie doczekał tego dnia. Ale zastąpili go jego synowie, wnukowie pułkownika. W styczniu 2017 r. jego kości złożone w foliowym worku znaleziono obok zwłok pochowanych w latach 80. na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie. 14 października 2017 r. w Radecznicy odbył się jego uroczysty pogrzeb z pełnym ceremoniałem wojskowym. Pośmiertnie został awansowany do stopnia pułkownika Wojska Polskiego, a także odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej.
Msza św. za Ojczyznę i pisarzowickich bohaterów pod przewodnictwem ks. dziekana Stanisława Morawy
 Urszula Rogólska /Foto Gość
W Pisarzowicach tablicę pamięci żołnierzy odsłonił burmistrz Trela, zaś tę dedykowaną pułkownikowi - Bronisław Chrobak, prezes miejscowej Akcji Katolickiej, która przyczyniła się do przygotowania tablicy.
Podczas uroczystości Stanisław Nycz, przewodniczący wilamowickiej Rady Miejskiej, odczytał akt pośmiertnego przyznania płk. Pilarskiemu tytułu Honorowego Obywatela Gminy Wilamowice. Decyzję podjęto 17 października br. Z rąk burmistrza akt, wraz z pamiątkowym medalem, w imieniu rodziny odebrał Dariusz Pilarski, wnuk bohatera.
- Jesteśmy tu z rodziną drugi dzień. Nie potrafię wyrazić tego, co czujemy i myślimy - mówił wzruszony D. Pilarski. - Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni tym, że możemy tutaj z państwem być. A najważniejsze, że przyjęliście nas jak rodzinę. Jesteście wyjątkowym w Polsce społeczeństwem, macie tu wyjątkową szkołę, wyjątkowych nauczycieli, duchownych, władze. Nie można w żaden sposób wyrazić dumy i radości naszej rodziny. Ale co bym chciał powiedzieć najważniejszego - panie pułkowniku Marianie Pilarski, zamordowany przez oprawców, ubeckich komunistów, dziś wróciłeś do domu, do Pisarzowic, do swojej wielkiej rodziny. My, twoja rodzina, jesteśmy dumni z ciebie, ale też jesteśmy dumni z was, rodzino pisarzowicka...
Młodzi z bielskiego zespołu Antyrama oczarowali słuchaczy w pisarzowickim kościele śpiewem piosenek patriotycznych
 Urszula Rogólska /Foto Gość
Uroczystości kontynuowano w kościele, gdzie wystąpiły zespół Antyrama z Liceum Ogólnokształcącego im. Armii Krajowej w Bielsku-Białej pod kierunkiem Aleksandry Kluz oraz dzieci z pisarzowickiej szkoły im. Jana Pawła II. Młodzi wykonawcy oczarowali słuchaczy przygotowanym repertuarem piosenek i pieśni patriotycznych. Zwieńczeniem obchodów była Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem ks. dziekana Morawy.
Po liturgii zgromadzeni wraz z orkiestrą reprezentacyjną gminy Wilamowice przeszli na miejscowy cmentarz, gdzie odbył się Apel Pamięci i gdzie mieszkańcy gminy złożyli kwiaty pod pomnikiem bohaterów walczących o niepodległość. Obok niego rośnie dąb niepodległości, posadzony 30 września, który pobłogosławił papież Franciszek.
To nie koniec całej historii. Bronisław Gawron, wnuk legionisty Józefa Jurzaka, postanowił odwiedzić domy pozostałych sześciu pierwszych legionistów z Pisarzowic. Rezultatem tych odwiedzin będzie publikacja, która przedstawi bohaterskich mężczyzn we wspomnieniach przekazanych przez ich potomków.

Za wzór mieć świętego...

II parafialny korowód świętych w parafii św. Marcina w Pisarzowicach odbył się 4 listopada. Pojawili się święci z różnych kart historii Kościoła i tych starożytnych jak i tych współczesnych. Dziadkom i rodzicom, którzy pomogli dzieciom upodobnić do swoich świętych patronów, składamy gratulacje za pomysł, wykonanie. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli zorganizować ten korowód: diakonii muzycznej, kołu gospodyń wiejskich, panu Sołtysowi. Życzymy wszystkim zaangażowanym od najmniejszego po najstarszego aby brali za wzór życia swoich świętych patronów.

Z Maryją na rowerze

14 października w grupie prawie 70 osób, przy pięknej, słonecznej, jesiennej pogodzie w naszej parafii odbyła się pielgrzymka rowerowa do krzyża Starej Wsi (306 m n.p.m). Pod przewodnictwem ks. Proboszcza Janusza Gacka oraz przy nie małej radości rozpoczęliśmy przy naszym parafialnym kościele św. Marcina. Odwiedziliśmy św. Urbana w Hecznarowicach, oraz św. Józefa Bilczewskiego w Wilamowicach. Wszystkim uczestnikom, tym mały i większym za udział, a także wszystkim, którzy zatroszczyli się o bezpieczeństwo naszego rowerowego przejazdu wyrażamy wdzięczność.

Mogielica i Śnieżnica

Na kolejną, już czternastą wędrówkę po górskich śladach ks. Karola Wojtyły, wyruszyliśmy w sobotę 06.10.2018 r. Grupą 50 osób udaliśmy się w Beskid Wyspowy na najwyższy jego szczyt Mogielicę 1170 m.npm. Autokarem dojechaliśmy do miejscowości Chyszówki na Przeł. Marszałka Edwarda Rydza Śmigłego. Stoi tutaj krzyż, oraz obelisk, poświęcony żołnierzom Legionów Polskich Piłsudskiego. W tym miejscu 23.11. 1914 r. oddział legionów pod dowództwem majora Rydza Śmigłego, wziął do niewoli 83 rosyjskich kawalerzystów, przygotowujących się do ataku na Limanową. Stoi tutaj również obelisk poświecony partyzantom AK walczącym w tym rejonie w czasie II wojny światowej, oraz żołnierzom wyklętym – niezłomnym walczącym w obronie ojczyzny do 1956 r. Oddając cześć tym bohaterom w 100 - lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości, złożyliśmy wiązankę kwiatów i odśpiewaliśmy hymn państwowy. Następnie wyruszyliśmy na szlak, który w lutym 1954 r. wraz z przyjaciółmi pokonywał na nartach ks. Karol Wojtyła. Z podszczytowej Hali Wyśnikówki , ukazały się nam piękne widoki na ośnieżone Tatry, oraz Babią Górę i szczyty Beskidu Wyspowego. Po dotarciu na Mogielicę, co odważniejsi wspięli się na 20 metrową więżę widokową, skąd mogli podziwiać dookólną panoramę górską. Przez szczyt Mogielicy ks. Karol Wojtyła przechodził również 18 sierpnia 1953 r. oraz kilkukrotnie w latach siedemdziesiątych. O godz. 12.00 zeszliśmy na małą podszczytową polankę z papieskim krzyżem, umieszczonym tutaj przez parafię Słopnice. Przy krzyżu odmówiliśmy Anioł Pański i naszą wędrówkową modlitwę do św. Jana Pawła II. Z Mogielicy, zeszliśmy papieskim szlakiem do Jurkowa, zatrzymując się na chwilę przy drewnianym kościele pw. MB Pocieszenia z 1913 r. Następnie podjechaliśmy autokarem na Przeł. Gruszowiec, skąd udaliśmy się do Młodzieżowego Ośrodka Rekolekcyjnego na Śnieżnicy, prowadzonego przez ks. Jana Zająca. Tutaj przybyliśmy zobaczyć rzeźbę ks. Karola Wojtyły Turysty, która stanęła tutaj w tym roku, również dzięki naszym ofiarą pieniężnym. Pomnik poświęcił 15 czerwca ks. Abp Metropolita Krakowski Marek Jędraszewski. Tutaj zjedliśmy smaczną kiełbasę, odbyły się konkursy dla dzieci, a w kaplicy Jana Pawła II ks. proboszcz odprawił Mszę św. w intencji naszych próśb. W powrotnej drodze w autokarze odmówiliśmy różaniec, następnie ks. proboszcz przypomniał nam postać urodzonego w Pisarzowicach płk. Mariana Pilarskiego . Do Pisarzowic wróciliśmy autobusem rozśpiewanym pieśniami, piosenkami partyzanckimi i harcerskimi. Przejeżdżając przez Wadowice nie zapomnieliśmy zaśpiewać św. Janowi Pawłowi II jego ulubionej Barki.

Bogdan Pudełko

Pielgrzymka do Częstochowy

Od 26 lat, co roku w październiku pielgrzymujemy do Częstochowy. W programie pielgrzymki jest zawsze Msza św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej o godz. 11.00 oraz Droga Krzyżowa na wałach o godz. 14.00. W tym roku, 2 października wzięło udział 160 pielgrzymów. Modliliśmy się za naszą Ojczyznę w 100 rocznicę Niepodległości. ks. Janusz Gacek

ks. Janusz Gacek

Plebania

Nowa plebania w Pisarzowicach została wybudowana w latach 1958 - 60. Ks. proboszcz Tadeusz Wojniak wybrał styl zakopiański, dostosowując architekturę do ówczesnego drewnianego kościoła. W ostatnich latach od 1995 roku, dokonaliśmy modernizacji budynku, lecz nie ma zmiany pierwotnego stylu.Wydaje się, że dom ten przyozdabia otoczenie naszego kościoła.

ks. Proboszcz

Na wakacjach ze świętymi – Mikoszewo 2018
w dniach 25 lipiec – 04 sierpień z Parafii św. Marcina w Pisarzowicach udały się na wakacyjny wypoczynek z Bogiem, a dokładnie ze świętymi. Każdego dnia poznawali swoich rówieśników, którzy już osiągnęli pomimo młodego wieku – świętość. Poznali między innymi takich świętych jak: Stanisław Kostka, Maria Goretti, bł. Karolina Kózkówna, Laure Vicune czy dzieci Fatimskie kilku jeszcze innych świętych. Również dzieci mogły poznać dziedzictwo kulturowe i historyczne naszego kraju zwiedzając mdz. in. zamek w Malborku. Dziękujemy przede wszystkim ks. Proboszczowi Januszowi Gackowi oraz parafianom za pomoc w organizacji tego wyjazdu jak również Burmistrzowi Gminy Wilamowice p. Marianowi Treli, oraz opiekunom wyjazdu, którzy podczas wyjazdu oddali nie tylko swój czas ale przede wszystkim serce – mówi ks. Adam Wandzel.
Pielgrzymka do Sanktuariów Maryjnych w Bawarii
23 - 27.07.2018r.

Z inicjatywy Księdza Proboszcza i p. Zygmunta w dniu 23 lipca 2018r., we wczesnych godzinach porannych wyruszyło 48 pielgrzymów z parafii Pisarzowice do Augsburga , by tam pielgrzymować do różnych kościołów Matki Bożej. Wyruszyliśmy o godz. 6.00 rano . Wędrówkę rozpoczęliśmy modlitwą poranną i śpiewem godzinek ku czci NMP. Tą modlitwą rozpoczynaliśmy każdy dzień pielgrzymki. W drodze mijaliśmy różne ciekawe miasta jak Cieszyn, Ołomuniec, Brno, Praga. Poznawaliśmy krótką historię o każdym z tych miast oraz czasami legendy z nimi związane. Nie zapomnieliśmy , że jest to również teren działalności św. Jana Sarkandra. Podczas całej wędrówki poznawaliśmy nauczanie Papieża Benedykta XVI, które przedstawiał nam Ksiądz Proboszcz. W późnych godzinach popołudniowych dotarliśmy do Augsburga - miasta położonego na terenie Bawarii w Niemczech. Bawaria jest jednym z 16 Landów Niemiec. Naszym domem na te dni stał się Dom Rekolekcyjny - Exerzitienhaus - w miejscowości Leitershofen oddalonej kilka kilometrów od Augsburga. Po przyjeździe na miejsce, już w progach ,witał nas Pan Zygmunt ze swoją żoną Aleksandrą, która pochodzi z Pisarzowic. Po przydzieleniu pokoi , wspólnej kolacji i wieczornych modlitwach zakończonych Apelem Jasnogórskim udaliśmy się na spoczynek.

Dzień 2.
Poranne laudesy w kaplicy, śniadanie i wyjazd do Augsburga. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od serca centrum Augsburga: brukowanego Placu Ratuszoweg / Rathausplatz/. Naszym celem był kościół św. Marka gdzie znajduje się cudowny obraz Matki Bożej rozwiązującej ludzkie węzły. Matka Boża w tym obrazie szczególnie czczona jest w Ameryce Południowej, gdzie to w latach 90. XX w. na zlecenie obecnego papieża Franciszka sporządzona została kopia tego obrazu, znajdująca się w kościele San José del Talar w Buenos Aires. Jeszcze przed jego wyborem na papieża, Jorge Bergoglio ofiarował swemu poprzednikowi, papieżowi Benedyktowi XVI, kielich z wygrawerowanym wizerunkiem Marii Rozwiązującej Węzły. Wiedząc o szczególnym przywiązaniu do niej papieża Franciszka, w 2018 roku nowy koreański ambasador w Watykanie, Baek Man Lee, sprezentował papieżowi koreańską kopię tego obrazu
O dziejach obrazu i szczególnym powiązaniu z obecnym papieżem opowiadał nam pracujący tam ksiądz, a tłumaczenie jak zwykle zapewnił nam p. Zygmunt.
Następnie udaliśmy się do Ratusza, gdzie zwiedzaliśmy słynną Złotą Salę (Goldener Saal) - reprezentacyjną salę w augsburskim ratuszu. Odbywają się w niej oficjalne uroczystości miejskie i przyjmowane są oficjalne delegacje. Jeśli nie jest używana przez radę miejską, sala jest udostępniona turystom. Zrobiliśmy sobie tam pamiątkowe zdjęcia .
Po krótkim zwiedzaniu udaliśmy się w kierunku Katedry Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny – kościół katolicki w Augsburgu w Niemczech, katedra biskupów diecezji augsburskiej. Na przeciwko niej stoi dom biskupów . Katedra jest bez wątpienia najstarszym kościołem w tej części Niemiec. Historia tej świątyni sięga okresu IX wieku, a najstarszą część kościoła stanowi X wieczna krypta, w której odśpiewaliśmy pieśń ku czci NMP. Wewnątrz katedry znajduje się wiele drogocennych dzieł sztuki romańskiej i gotyckiej. Ściany i sklepienie ozdobione są przepięknymi freskami i malowidłami. Zobaczyć tam możemy również cztery tablice ołtarzowe pędzla Hansa Holbeina Starszego. Świątynia może też poszczycić się najstarszymi w całych Niemczech obrazami na szkle. Tak zwane „witraże proroków” pochodzą z połowy XII wieku.
Po krótkim odpoczynku i posiłku udaliśmy do niecodziennego miejsca w nie tylko Augsburgu ale również na świecie - Fuggerei – jest to zamknięta murami dzielnica Augsburga stworzona w celu pomocy ubogim. Została utworzona przez Jakuba Fuggera zwanego Bogatym, rzeczywiście najbogatszego wówczas obywatela Augsburga. Zasady przyjmowania nowych mieszkańców nie zmieniły się do dnia dzisiejszego. Mogą tu zamieszkać ludzie, którzy urodzili się w Augsburgu, są katolikami i znajdują się w trudnej sytuacji . Każdy przyjęty do Fuggerei ma zapewnione mieszkanie do końca życia, jednak bez prawa dziedziczenia. Aby nie ranić poczucia godności mieszkańców, każda z rodzin uiszcza co roku symboliczną opłatę w wysokości 1 guldena reńskiego, co obecnie zostało zastąpione ekwiwalentem w postaci 0,88 euro. Ponadto mieszkańcy zobowiązani są do odmówienia 3 modlitw dziennie (Ojcze nasz, Wierzę w Boga, Zdrowaś Maryjo) za fundatora Fuggerei i jego rodzinę.
M.in. w tym celu odprawiana jest codziennie msza w rzymskokatolickim kościele św. Marka (Markuskirche) do którego zaprowadził nas ks. Andrea, który był naszym przewodnikiem, a jest również dyrektorem Caritas i w sierpniu odwiedzi naszą parafię. Tam też ks. Andrea udzielił nam błogosławieństwa relikwiami św. Ulryka.
Po powrocie do naszego domu dziękowaliśmy za pięknie spędzony dzień podczas Mszy św. i wieczornych modlitw.

Dzień 3
Wczesnym rankiem wyjechaliśmy w kierunku niemieckiego Podhala - Allgäu . Tam w miejscowości Neuschwenstein zwiedzaliśmy zamek wybudowany przez króla Ludwika II zwanego Szalonym. To prawdziwie bajkowy zamek na wysokiej górze, nad jeziorem Alpsee. Zamek Neuschwanstein jest znany na całym świecie z fantazyjnej formy i służył jako wzór dla zamku, ktory znamy z bajkowych Disneya. Po odpoczynku nad jeziorem, udaliśmy sie do Wiskirche . Jak nam wytłumaczył p. Zygmunt w naszym znaczeniu to kościół na łące. Rzeczywiście jest to kościół pielgrzymkowy z dala od miejscowości . W otoczeniu znajduje się ok. 7 domów. O tym pięknym rokokowym kościele opowiedział nam kościelny , który ,co ciekawe również jest Polakiem mieszkającym już ponad 20 lat w Niemczech. Głównym punktem jest cudowna figura Pana Jezusa Biczowanego. Po wspólnej Mszy św. odmówiliśmy również Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Dzień zakończyliśmy wspólna modlitwą w kaplicy naszego domu i rozważaniem nauki Benedykta XVI.

Dzień 4
Ten dzień był ostatnim dniem pobytu na Bawarii. Dlatego też p. Zygmunt zabrał nas do pięknego kościoła nieopodal Augsburga - Maria Vesperbild . W wolnym tłumaczeniu Maria Nieszporna / Wieczorowa/ . W kościele tym szczególną uwagę zwraca Figura Matki Bożej Bolesnej - Pieta. Bardzo podobna do bliskiego nam wizerunku z Bazyliki Hałcnowskiej. Również tutaj spotkaliśmy polskiego księdza, który święcenia kapłańskie otrzymał w Krakowie. Przybliżył nam historie kościoła i kult Matki Bożej . W tym kościele właśnie uczestniczyliśmy we Mszy świętej,po której ksiądz Wojciech zaprowadził nas dróżką wśród lasu bukowego , na której znajdują się stacje drogi krzyżowej, do Groty Fatimskiej . W tym miejscu pielgrzymi spalają ogromne świece wotywne. My odmówiliśmy część różańca świętego i zaśpiewaliśmy polskie pieśni maryjne.
Następnie p. Zygmunt zaprosił nas jeszcze raz do Augsburga , by przedstawić nam jeszcze inne ciekawe miejsca kultu. Pierwszym miejscem w tym dniu była Bazylika św. Ulryka i św. Afry. Kościół w stylu gotyckim, kamienny. Zobaczyliśmy pięciokondygnacyjny ołtarz główny. Główna część przedstawia Narodziny Jezusa. Powyżej znajduje się przedstawienie Koronacji NMP. Po bokach ołtarza znajdują się rzeźby św. Piotra i św. Pawła. Pod kościołem znajduje się krypta z grobami świętych patronów świątyni, którą nawiedziliśmy odmawiając tam krotką modlitwę. W bazylice znajduje się również skarbiec z relikwiami św. Ulryka: kielichem, ornatem i krzyżem, których używał podczas sprawowania Mszy Św. Święty był walecznym biskupem Augsburga.
Na koniec drogi zaprowadziły nas / a właściwie p. Zygmunt, bo sami byśmy tego nie znaleźli/ do kościoła st. Moritz . Ciekawa, minimalistyczna architektura kościoła zmusiła nas do zamyślenia. W części głównej Figura Pana Jezusa kroczącego rozsyłającego : " Idźcie i głoście..."
Po krótkiej modlitwie udaliśmy się na znany Plac Ratuszowy , gdzie mogliśmy, już indywidualnie, pożegnać się z Augsburgiem.

Dzień 5
Dzień rozpoczęliśmy od Mszy św. o godz. 6.15 i pośniadaniu udaliśmy się w drogę powrotną.
Dzięki uprzejmości panów kierowców - p. Józefa i p. Alberta - i ich znakomitej jeździe, mogliśmy nadprogramowo zwiedzić choć na chwilę Ratyzbonę ( Regensburg) , która jest siedzibą diecezji rzymskokatolickiej. Z miastem związany jest Benedykt XVI, a to właśnie jego nauki rozważaliśmy podczas pielgrzymki. Naszym wspaniałym kierowcom udało się zaparkować na Starym Mieście, które od 2006 roku jest na liście UNESCO. Z miejsca parkingowego od razu weszliśmy na słynny Most Kamienny, który jest średniowiecznym mostem na Dunaju. Most długo był pierwszym ufortyfikowanym mostem na tej rzece. Następnym punktem była Katedra Św. Piotra– kościół katedralny, jedna z najznamienitszych budowli gotyckich w południowych Niemczech.
Po zwiedzeniu Katedry mieliśmy czas zjeść wspaniałe lody i udaliśmy w kierunku Polski.
Pielgrzymka była wspaniała. Dziękujemy Księdzu Proboszczowi , a szczególnie Państwu Zygmuntowi i Aleksandrze, którzy przyjęli nas z wielką gościnnością i zorganizowali nam, poświęcając swój czas, ten wspaniały pobyt.

Grażyna Jurasz

LUBOMIR I ŁYSINA

W dniu 23.06.2018 r. odbyła się kolejna wędrówka naszej parafii po papieskich szlakach.

57 turystów wyruszyło tym razem w Beskid Makowski w Pasmo Łysiny i Lubomira.

Naszą wędrówkę, rozpoczęliśmy w Porębie, wyruszając szlakiem żołnierzy AK. Po dotarciu na Suchą Polanę, zrobiliśmy krótki odpoczynek. To tutaj w czasie II wojny światowej funkcjonowała partyzancka baza AK, składająca się z kilku drewnianych schronów, namiotów, wież obserwacyjnych i radiostacji. W tym rejonie 12 września 1944 r. rozegrała się jedna z największych partyzanckich bitw z hitlerowskim najeźdźcą. Znajduje się tutaj głaz z krzyżem i polowy ołtarz upamiętniający tych żołnierzy. Sucha Polana okazała się dla nas naprawdę sucha, bo już w czasie podejścia na Łysinę, sprawdziła się zapowiadana pogoda. Dość mocno padający deszcz, towarzyszył nam aż na szczyt Lubomira. Lubomir 904 m to najwyższy szczyt Beskidu Makowskiego. W lipcu 1975 r. przybył tutaj wraz z oazową młodzieżą kardynał Karol Wojtyła. Na szczycie wybudowane jest obserwatorium astronomiczne oddane do użytku w 2007 r. Poprzednie z 1922 r. spalili Niemcy w czasie działań wojennych. W obserwatorium czekał na nas przewodnik Pan Marcin, który przedstawił nam prezentacje historyczną i astronomiczną. Zobaczyliśmy również lunetę, z której, gdyby był bezchmurny słoneczny dzień moglibyśmy zobaczyć zjawiska zachodzące na Słońcu. Z Lubomira zeszliśmy z powrotem na Łysinę 891 m. Tutaj latem 1960 r. dotarł z Myślenic biskup Karol Wojtyła wraz z przyszłym kardynałem Stanisławem Nagym. My wędrowaliśmy tylko fragmentem tego szlaku, przez Polanę Kudłacze na Działek nad Porębą. Wędrówkę umilał nam znów padający deszcz. W malutkim schronisku na Kudłaczach trudno było się pomieścić, ale gorąca herbata i kawa smakowała jak nigdy. Krople deszczu towarzyszyły nam do przełęcz Działek, skąd zeszliśmy z papieskiego szlaku do Poręby. Tu czekał na nas autokar którym dotarliśmy do Trzemeśni. Trzemeśnia to miejscowość w której nasz ks. proboszcz w latach 1983-88 pracował jako wikariusz. Tutaj m.in. założył grupę apostolską młodzieży oraz zapoczątkował pielgrzymki piesze z Trzemeśni na Jasną Górę. Przed Mszą św. przedstawicielka parafii opowiedziała nam o pobytach ks. Karola Wojtyły w Trzemeśni u swojego przyjaciela, długoletniego proboszcza - społecznika tej parafii ks. Piotra Wykurza. Msza św. odbyła się w starym drewnianym kościółku z 1780 r. z obrazem MB Pocieszenia z 1600 r. W czasie kazania ks. proboszcz wspominał czasy swojej posługi w Trzemeśni. Po mszy św. ks. proboszcz otrzymał od swoich wychowanków – przyjaciół z grupy apostolskiej bukiet kwiatów w podziękowaniu za pracę w tej parafii oraz życzenia z okazji 40-lecia kapłaństwa. We Mszy św. uczestniczyli również liczni parafianie. Następnie udaliśmy się do nowego kościoła na litanię do Serca Jezusowego, gdzie przywitał nas ks. wikariusz Jakub Adamik. Po modlitwie zostaliśmy zaproszeni do tutejszej szkoły na obfity poczęstunek przygotowany przez przyjaciół ks. proboszcza. Tutaj odbył się również konkurs wiedzy dla dzieci o św. Maksymilianie Kolbe. Nagrody w tym konkursie, piękne albumy ufundował ks. proboszcz. Żal było odjeżdżać z Trzemeśni ale może odwiedzimy tą parafię jeszcze kiedyś, schodząc z papieskiego szlaku. Za to miłe przyjęcie wszystkim organizatorom składamy serdeczne Bóg zapłać.

Dziękuję ks. proboszczowi za pomoc w organizacji tej wędrówki, wszystkim uczestnikom za tak liczny udział i wspólne wędrowanie. Dzieciom i młodzieży życzę mile spędzonych wakacji, dorosłym udanego urlopu i zapraszam już we wrześniu na kolejne papieskie szlaki.

Bogdan Pudełko

Ks. Kard. Karol Wojtyła w Pisarzowicach
I. Poświęcenie kamienia węgielnego pod kościół w Pisarzowicach (27.10.1968)
cieszymy się, że ta sprawa znalazła zrozumienie u czynników, które w trybie administracyjnym o tym decydują. Cieszymy się i życzymy sobie, ażeby wszystkie podobne sprawy, tak liczne, wszystkie podobne potrzeby tak mnogie, znalazły podobne zrozumienie (...)żeby wszędzie tam, gdzie ludziom wierzącym potrzeba kościoła, ten kościół mógł powstać

(z kazania kard. Karola Wojtyły w Pisarzowicach)


Ks. Kard. Karol Wojtyła w Pisarzowicach
II. Poświęcenie krzyża na wieżę kościoła (31.10.1970)
Po Mszy św. ks. Kardynał udziela specjalnego błogosławieóstwa naszym pracownikom, którzy mają pójść na wieżę i wyciągnąć krzyż. Była to praca niełatwa, ponieważ na polu było ciemno i wiatr, wieża była oświetlona. Wszyscy wychodzimy z kościoła, krzyż niesiemy na rękach. Przed kościołem w wielkim napięciu czekamy , aż krzyż wzniesie się na górę. Przygotowanym dżwigiem na linach, oraz przy pomocy zgrabnych parafian krzyż powoli wyciągamy na górę. Ks. Kardynał w tym czasie otoczony licznym duchowieóstwem z różaócem w ręku patrzał jak krzyż zostaje wzniesiony w jego imieniu. Sam póżniej wyraził, że bardzo przeżywał tę chwilę, gdyż było to zbyt ryzykowne

(Ks. Piela Kronika)


Ks. Kard. Karol Wojtyła w Pisarzowicach
III. Konsekracja kościoła w Pisarzowicach (10.11.1973)
Sam kościół wydaje się bardzo udany. Mieści w swoim obrębie dodatkową kaplicę na II piętrze oraz sale katechetyczną na I piętrze, przestrzeó sakralna jest obszerna i bardzo przejrzysta. Rzecz jasna, że wszystko jeszcze domaga się ostatecznego wykoóczenia, jednak zasadnicze praca jest już dokonana. Na pewno też budowa i konsekracja kościoła przyczyniła się do tej niezwykłej mobilizacji duchowej parafian w czasie wizytacji oraz umiejętnej współpracy z parafianami proboszcza Stanisława Pieli

(z akt wizytacyjnych kard. Wojtyły)

Ks. Kard. Karol Wojtyła w Pisarzowicach
Relikwie bł. Jana Pawła II w Pisarzowicach
  • Przekazanie relikwii dla naszej parafii przez kard. Stanisława Dziwisza - Kraków 9.11.2011
  • Ołtarz bł. Jana Pawła II w naszej świątyni.
  • Uroczyste wniesienie relikwi do kościoła w Pisarzowicach dokonane przez ks. prałata Roberta Tyrałę - Pisarzowice 27.11.2011
Ks. Kard. Karol Wojtyła w Pisarzowicach
V. Poświęcenie tablicy Św. Jana Pawła II w Pisarzowicach 15.11.2015